Zrobiłam to! 54 km pieszo! Paryż-Wersal-Mantes-la-Jolie

marche

Są takie dni kiedy leniuchując na kanapie można dostać niezłego motywującego kopa. 3 lata temu leżąc pod ciepłym kocem z kubkiem gorącej herbaty, przeczytałam mniej więcej takie zdanie na Facebooku : « Jeśli patrzysz na tych co stoją w miejscu to dokąd dojdziesz ? ». To była ta iskra, której potrzebowałam by rozpalić ogień. Przestałam więc patrzeć i zaczęłam iść. Dziś jednym ciągiem, w 10 godzin i 25 min, przeszłam 54 km. To zdecydowanie mój rekord.

W tym roku odbyła się już 84 edycja pieszego rajdu Versaille-Mantes-la-Jolies. Ja brałam w niej udział pierwszy raz. Dokładnie o północy z soboty na niedzielę (26-27 stycznia) wystartowaliśmy z Wersalu. Meta czekała na nas w Mantes-la-Jolie, a po drodze trochę pułapek. Pierwsza to walka ze zmęczeniem i sennością. Tego bałam się najbardziej. Nieprzespane noce z powodu imprez ze znajomymi miałam już przećwiczone, ale sport zamiast snu i to na takim dystansie to była dla mnie niewątpliwie premiera, z którą poradziłam sobie rozmawiając większość drogi z towarzyszami niecodziennej podróży (chociaż kryzys i tak mnie dopadł około godziny 7 rano). Inne moje obawy były skierowane na temperaturę. Jestem strasznym zmarzlakiem. Pomimo faktu, że zaopatrzyłam się w ciepłą odzież, bałam się, że mróz mnie sparaliżuje. Okazało się, że niepotrzebne bo pogoda dopisała i temperatura była w plusie (około 5 stopni w nocy). Towarzyszył nam jedynie lekki i przejściowy deszcz. Czułam też delikatny lęk przed tak długą trasą. W końcu jeszcze nigdy nie przeszłam 54 km jednym ciągiem. Tutaj zwyciężyła zawziętość i doping mojej ekipy za co wielkie podziękowania dla Jacka i Piotrka. Dałam radę! Jak widzicie trochę tych wątpliwości było. Ale żądza nowych doświadczeń zwyciężyła. Nawet zakwasy, które dziś odczuwam nie są w stanie przyćmić satysfakcji!

Czerpcie zatem energię, w dzień-ze słońca, w nocy-z księżyca. Cieszcie się każdą kroplą deszczu i płatkiem śniegu. Róbcie to po swojemu. Przekraczajcie własne granice. Nie stójcie w miejscu. Idźcie do przodu.

marche

marche

marche

 

One thought on “Zrobiłam to! 54 km pieszo! Paryż-Wersal-Mantes-la-Jolie

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *