W ostatnim miesiącu pokochałam : węgiel do filtrowania wody

bichotan

Pomimo dostępu do świeżej i czystej wody z kranu, wiele z nas nadal wybiera wodę butelkowaną. Co jest niestety nieekologiczne, nieekonomiczne i niepraktyczne. Mało kto wie, że jakość wody wodociągowej określa prawo oraz regulacje Unii Europejskiej, dlatego woda we wszystkich miastach, czy to w Polsce, czy we Francji musi spełniać te same wymagania.  W społeczeństwie nadal fukcjonują mity na temat wody z kranu, jak chociażby to, że nie ma w niej minerałów, że powoduje kamienie nerkowe, a nawet, że podczas transportu wody rurami łatwo ją zanieczyścić. Czas je obalić! Obecne systemy uzdatniania wody są nie tylko zmodernizowane, ale także podlegają częstym kontrolom, zarówno przed wpuszczeniem, jak i podczas transportu siecią wodociągową. Ponadto wbrew powszchnej opinii, kranówa zawiera minerały i biopierwiastki, jak chociażby wapń i magnez, i to właśnie one odpowiedzialne są za osad w czajniku! A lekko brązowe zabarwienie wody, może oznaczać podwyższoną zawartość żelaza i pojawia się najczęściej podczas czyszczenia sieci i usuwania usterek.

Ja wybieram wodę z kranu przede wszystkim ze względów ekologicznych i zdrowotnych. Jak wiadomo, plastikowe butelki mogą uwalniać szkodliwe substancje. Woda mineralna przechowywana w butelkach PET zawiera czynniki chemiczne o działaniu zbliżonym do estrogenów, zaburzając prawidłowy przebieg procesów fizjologicznych komórek! Ponadto, tym sposobem zmniejszam ilość produkowanego plastiku i odpadów.  Co prawda do tej pory, jednym minusem wody z kranu był dla mnie pojawiający się od czasu do czasu zapach i posmak chloru, i aby go zminimalizować używałam dodatków jak cytryna czy mięta. Ale znalazłam na to lepszy sposób : aktywny węgiel roślinny!

Aktywny węgiel roślinny od dawien dawna znany jest ze swoich cennych właściwości. Działa niczym manges na wszelkiego rodzaju substancje szkodliwe i chemiczne. Więcej na ten temat piszemy w tym poście.

W Japonii od ponad 100 używa się specjalnego węgla aktywnego, Kishu binchotan, aby oczyszczać wodę. Przyglądając się mu z bliska można zauważyć, że jego powierzchnia jest niezwykle porowata, to właśnie dzięki niej, jest on w stanie pochłaniać szkodliwe substancje. Węgielek włożony do butelki (najlepiej szklanej lub ze stali nierdzewnej) wypełnionej wodą z kranu już w godzinę poprawia jej smak (najlepszy smak otrzymamy jednak po 8h). Dodatkowo wzbogaca wodę w minerały, jednocześnie usuwając z niej składniki chemiczne. Jego żywotność to aż sześć miesięcy! Ale uwaga, po tym czasie może być poddany recyklingowi: można go spalić, użyć do nawożenia kwiatów lub włożyć do butów, bo poradzi sobie świetnie z nieprzyjemnym zapachem!

Węgielek pozwoli Wam nie tylko na dobre przekonać się do wody z kranu, ale też zaoszczędzić pieniądze, na dobre rezygnując z plastikowych butelek!

Jego cena to około 35 złotych i można go kupić na przykład tutaj.

WODA Z KRANU

14 thoughts on “W ostatnim miesiącu pokochałam : węgiel do filtrowania wody

  1. Mam dzbanek filtrujący wodę ale może wypróbuj e i coś takiego

  2. Wow nawet byśmy nie przypuszczały, że węgiel roślinny ma takie właściwości 🙂 Jesteśmy też bardzo ciekawe jak taka woda po 8h smakuje 🙂 Zdecydowanie musimy przemyśleć sprawę z tym węglem 🙂

  3. Sama korzystam z filtrowanej wody od ponad roku i nie było lepszego sposobu, bym zaczęła wreszcie pić tyle, ile trzeba 🙂 Ale o takim filtrze to nie słyszałam… i chyba podziwiam za odwagę, że nie przeszkadza Ci wsadzanie takiego czarnego węgielka do szklanki 😀 Dla mnie chyba to zbyt wiele 😀

  4. Bardzo ciekawe, nie słyszałem o takim rozwiązaniu. Mamy dzbanek do filtrowania wody, bez którego nie możemy się obyć. Jeśli spotkamy gdzieś taki węgiel to chętnie wypróbuję, dlaczego nie 🙂

  5. Mieszkając we wrocławiu woda była tragicznie twarda dlatego filtr był niezbędnym gadżetem.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *