Veggie World, edycja Paryż/Wiosna 2018 czyli jak smakuje « roślinny łosoś »

 VeggieWorld Paryz 2018

Historia Veggie World zaczęła się w 2011 r. w Niemczech, zrzeszając 21 wystawców. W tym roku, targi gościły aż w 8 innych miastach Europy. A w ubiegły weekend (7-8/04) po raz trzeci zawitały do Paryża.

Veggi World na dwa dni zamieniło wnętrza paryskiego budynku 104 (Centquatre) w prawdziwy raj dla wegan. Największym zainteresowaniem ciszyły się kulinaria. Tradycyjnie już można tam było znaleźć alternatywę mięsa czy serów. Jednak prawdziwą nowością był bezrybny… « roślinny łosoś » na bazie morskich mikroglonów, zaserwowany przez Odontellę. Jak dziwnie by to nie brzmiało tak zapewniam Was, że wygląda on i smakuje jak ten tradycyjny.  Niecodziennymi gastronomicznymi prezentacjami z kwiecistymi smoothie na czele pochwaliła się ONDA, specjalista kuchni brazylijskiej. Jak widać więc, targi Veggi World są imprezą dedykowaną nie tylko weganom, ale również wszystkim tym, którzy lubią odkrywać nowe smaki.

Weganizm nie skupia się tylko na jedzeniu, ale również innych dziedzinach życia jak np. moda. I tutaj zwiedzający także nie mogli być rozczarowani. Tym bardziej że mieli okazje zobaczyć na żywo, pokaz mody zaprezentowany przez paryski butik, Manifeste011.

Na targi licznie przbyły też marki reprezentujące naturalne, nietestowane na zwierzętach kosmetyki.

Organizatorzy zadbali o bogaty i ciekawy program konferencji, w których tym razem nie wzięłam udziału, ale nic straconego, w końcu jesienna edycja już za parę miesięcy. 

 VeggieWorld Paryz 2018

VeggieWorld Paryz 2018

VeggieWorld Paris 2018

VeggieWorld Paryz 2018

VeggieWorld Paris 2018

VeggieWorld Paryz 2018

VeggieWorld Paris 2018

VeggieWorld Paryz 2018

VeggieWorld Paris 2018

VeggieWorld Paryz 2018

VeggieWorld Paris 2018

VeggieWorld Paris 2018

VeggieWorld Paryz 2018

VeggieWorld Paryz 2018

VeggieWorld Paris 2018

VeggieWorld Paryz 2018

 

16 thoughts on “Veggie World, edycja Paryż/Wiosna 2018 czyli jak smakuje « roślinny łosoś »

  1. Wygląda extra ! Osobiście nie jestem weganką i raczej nie zostanę. Zastanawiam się nad przejściem na wegetarianizm.

  2. Niestety, ale do mnie ta idea nie przemawia. Uważam, że najlepsza jest zbilansowana dieta, a nie sztuczne wyzbywanie się składników odżywczych z powodu mody i/lub przekonania. Najbardziej mnie ciekawi, czym różni się bawełniana sukienka wegańska od niewegańskiej? 🙂

    1. Jeśli bawelniana sukienka nie posiada żadnych odzwierzęcych dodatków to nie ma różnicy czy ma ona “metkę” wegańską”, czy nie bo sprowadza się do tego samego. Dla jasności weganie nie kupują tylko w sklepach wegańskich, czy nie zaopatrują się tylko w marki, które reklamują się słowem “weganizm”.

      Jeśli zaś chodzi o dietę to mięso można doskonale zastąpić innymi produktami nie wyzbywając się niezbędnych składników odżywczych.

  3. Do mnie ta dieta nie przemawia. Nigdy nie zostanę wegetarianką, a już tym bardziej weganką. Uważam, że człowiek został stworzony do jedzenia mięsa, co świadczą o tym choćby zęby 🙂 To po prostu rodzaj mod – tak jak moda na wszystko bez glutenu. Tylko twórca teorii diety bezglutenowej sam obalił ją po dwóch latach. A ludzie jak małpy wszystko łapią nie znając źródła. Na szczęście każdy ma wybór 😉

  4. Do mnie wegetarianizm tez nigdy nie przemawial do momentu kiedy uslyszalam o praktykach rzezniczych. Mam na mysli robienie przetworow miesnych lub sprzedawanie miesa od zwierzat chorych m.in. na raka i inne tego typu swinstwa, o ktorych nie zdawalam sobie wczensiej sprawy. Nie jestem w stanie tego przelknac.

  5. Te buty są, jakby to ująć… Przekozackie *__*
    Dzieje się w tym Paryżu, chyba muszę zacząć wychodzić z domu, bo więcej żyję teraz internetem, a w Poznaniu na pewno też musi być jakieś życie… 😀

  6. Weganem nigdy nie zostanę, bo uwielbiam mięso, ale co do relacji to bardzo fajnie to opisałyście 🙂 chciałbym kiedyś polecieć do Francji. Pozdrawiam serdecznie

  7. Jestem wegetarianinem od wielu lat, ale nie przepadam za tego typu produktami udającymi mięso albo ryby. Wolę tradycyjne zabawy z warzywami. Zaraz zacznie się sezon na szparagi, mniam, mniam…

    1. Na co dzień zamieniam mięso i ryby na rośliny strączkowe. Będąc jednak na takich targach nie sposób przejść obojętnie obok roślinnego łososia, chociażby z czystej ciekawości smaku. Też czekam na szparagi 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *