Wiosenny konkurs z zespołem Part-Time Friends

Born To Try

Jakiś czas temu miałyśmy przyjemność uczestniczyć w koncercie zespołu Part-Time Friends odbywającym się w paryskiej Cafe de la Danse. Musimy przyznać, że grupa była dla nas znana przede wszystkim dzięki piosenkom puszczanym w radio. Jednak usłyszeć ich na żywo to dopiero emocje! Charyzma oraz empatia jaką emanuje dwójka wokalistów na scenie sprawiły, że do tej pory zdarza nam się  zanucić sentymentalne “Johny Johny...”. Zresztą pełna sala koncertowa, wspólne śpiewanie, klaskanie oraz nogi, które same rwały się do tańca są tylko potwierdzeniem tego, że zespół ma już niemałą grupę fanów. I wcale nas to nie dziwi, bowiem piosenki w stylu Indie Pop mają wspaniałe, chwytliwe melodie i sporo w nich brzmienia. Ich muzyka ma po prostu duszę i klimat.

Part-Time Friends to duet wokalistów pochodzący z Paryża. Pojawił się na scenie muzycznej w 2009 roku. Pauline i Florian poznali się podczas studiów w Aix en Provance i to, co ich połączyło to…kłótnia. Stąd też nazwa zespołu Part-Time Friends, która odnosi się do ich wspólnej relacji, w której nie brakowało spięć i emocji. Jak sami przyznają, wynika to z ich upartych charakterów i domieszki korsykańskiej krwi płynącej w ich żyłach.

Jednak to właśnie muzyka ujarzmiła ich charaktery i ostatecznie połączyła. Ich pierwsza wspólna piosenka to There in no penguins in Alaska. Jest ona poniekąd hymnem tego idyllicznego miejsca, Alaski, na której cześć zresztą oboje wytatuowali sobie przedramię. Od tego czasu Pauline i Florian są nierozłączni i właściwie nie schodzą ze sceny. Ich piosenki opowiadają o emocjach tak dobrze nam wszystkim znanych, jak miłość, cierpienie, strach czy nadzieja. W ich utworach tworzonych głównie w języku angielskim nie trudno doszukać się inspiracji folkiem i brytyjskimi klasykami.

W 2016 roku Part-Time Friends wydało pierwszy album zatytułowany Finger Crossed, którą szybko podbili francuską scenę muzyczną. A dzisiaj doczekaliśmy się drugiej płyty grupy. Born to Try ma swoją oficjalną premierę właśnie dzisiaj! Z tej okazji mamy dla Was wiosenny konkurs, w którym do wygrania jest najnowszy album zespołu! Zasady są proste, aby wziąć udział w konkursie oraz mieć szansę na wygranie płyty, wystarczy odpowiedzieć w komentarzu pod tym artykułem na jedno proste pytanie:

Czym dla Ciebie jest muzyka?

Konkurs potrwa do 5 kwietnia 2018 włącznie. Najciekawszą odpowiedż (według nas oczywiście) nagrodzimy!

Part-Time Friends

@Simoné Euzebio2

 

Regulamin konkursu

  1. Architectofreetime.com (dalej nazwanyOrganizatorem), organizuje konkurs od 30 marca 2018 do 5 kwietnia 2018 23h59 (czasu francuskiego) za pośrednictwem strony internetowej architectofreetime.com udostępniony również na Facebook.
  2. Nagrodą jest jedna płyta « Born To Try » zespołu Part-Time Friends.
  3. Zwycięzca zostanie wyłoniony przez jury w składzie dwóch blogerek prowadzących blog www.architectoffreetime.com.
  4. Nagroda zostanie wysłana pocztą w ciągu tygodnia od otrzymania adresu wskazanego przez zwycięzcę.
  5. Wysyłka jest możliwa do Francji, Polski i Anglii.
  6. Zwycięzca zobowiązuje się wskazać adres wysyłki nagrody, na adres mailowy: contact@architectoffreetime.com, w ciągu tygodnia od ogłoszenia wyniku konkursu. Po upływie tego terminu nagroda przepada.
  7. Aby wziąć udział w konkursie należy odpowiedzieć w komentarzu pod artykułem konkursowym na zadane pytanie.
  8. Wyniki konkursu zostaną ogłoszone w komentarzu pod tym artykułem oraz na Facebooku 6 kwietnia 2018.
  9. Organizator konkursu zastrzega sobie prawo zmiany regulaminu.
  10. Udział w konkursie jest równoznaczny z akceptacją niniejszego regulaminu.

15 thoughts on “Wiosenny konkurs z zespołem Part-Time Friends

  1. WOW, ciekawa jest historia nazwy tego zespołu, a okładka płyty wygląda zachęcająco, lubię takie klimaty 🙂
    A muzyka jest dla mnie miejscem ciszy, kiedy następuje proces regeneracji umysłu i ciała. Z zewnątrz może płynąć jej dźwięk, ale wewnątrz potrafię usłyszeć ciszę, i to jest piękne.

  2. Bardzo ciekawy zespół, chętnie wezmę udział w konkursie. Wczoraj sporo muzy się nasłuchałam, więc mogę pisać.
    Muzyka to dla mnie stały element życia, bez słuchawek w uszach pewnie nie dotarłabym do pracy. Wychowała mnie szkoła muzyczna, a teraz, choć dawno już nie grałam na fortepianie, utwory muzyczne inspirują mnie do tworzenia literatury. Bez dobrego muzycznego kopa trudno byłoby mi wczuć się w sytuację bohaterów. Muzyka jest więc dla mnie inspiracją do działania, a przez to do życia.

  3. Oczywiście nim wzięłam się za czytanie puściłam sobie “hear that sound” aby się nieco nastroić. Poza tym sama niedawno byłam na mini koncercie więc idealnie rozumiem uczucia opisywane w artykule 🙂 Za każdym razem jak tu trafiam to jest coś naprawdę dobrego. Zaskakujecie mnie. Dlatego postanowiłam, że wezmę udział w konkursie. Pytanie brzmi: Czym jest dla mnie muzyka? (tak wiem poprzeinaczyłam) Cóż to dość trudne do opisania. Najłatwiej byłoby mi to określić poprzez podesłanie moich ulubionych utworów. Ale, że nie byłabym sobą, gdybym nie zrobiła to w sposób innych (ta moja logika) to odpowiem na pytanie w nieco pokręcony sposób (taaak wiem odpowiadam na nie od czterech linijek komentarza 😀 ).

    Dość często czuję Heartache, kiedy mam nastrój Lonely. Mam wtedy wrażenie, że będę na zawsze Crooked. Wtedy słucham Who You aby zastanowić się nieco nad wszystkim. Ale nie jest to historia o Eyes, Nose, Lips. Mam w głowie inną powieść rozpoczynając się od The Summer i The Rain. Myślę raczej o Waving Throuth a Window albo I’m Still Here. Wtedy też zastanawiam się, dlaczego to Lovers siedzi w mojej głowie skoro to Alone przygrywa na skrzypcach. Wtedy automatycznie proszę o Help i nie jestem pewna, czy Mad World jest wstanie przywrócić moją Wiarę. Chociaż zdaje sobie sprawę, że Really Really wreaz z Palette to najlepsze, co może poprawić mi humor, to i tak wybieram Untitled. Staram się nie myśleć w tej chwili o The Hanging Tree i przenoszę się na No Sound But Wind. Podśpiewuję cichutko pamiętając, że to co było It’s Nothing. W końcu gdy ogarniają mnie smutki trzeba pamiętać o Hakuna Matata oraz How Far I’ll Go. Stamp dodaje mi odwagi, Again siły, a Wherever You are sprawią, że przypominam sobie to, co najważniejsze. Że moja historia ponownie The Begining.

    Muzyka jest dla mnie historią mojego życia.

    (Podane tytuły zostały w języku angielskim. Tak naprawdę jest tu zestaw piosenek od klasycznej, coverów pl, japońskich, a nawet koreańskich).

  4. Lubię francuski i piosenki śpiewane w tym języku. Musze sprawdzić, bo może i muzycznie duet przypadnie mi do gustu 🙂

  5. Nie słyszałam o tych wokalistach, ale zapowiadają się ciekawie.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *